|
|
Blog > Komentarze do wpisu
Przyszedłeś do mnie z siekierą, więc i ja nie jestem ci obojętny.
Jestem uzależniony od oburzenia. Z usług pkp światowego intercYty korzystając dostajesz możliwość wszechobecności sytuacji powodujących oburzenie. Nie jesteś w stanie panować nad swoją mimiką, która dokładnie oddaje stan rzeczy poustawianych na półkach myślowych - oburzone rzeczy. Nawet myśląc o kwiatach i łąkach i dzięcielinie jak pała cały czas mam mine zniesmaczonego krasnala. Gdybym nie był sobą, pewnie oburzył bym sie na widok takiego gbura oburzonego, bo to jest straszne po prostu straszne widoki zniesmaczonych ludzi z miną jakby mlekiem popili kiszonego ogórka. No ale jak to tak można nie robić kurcze patrząc na tych ludzi, no po prostu poziom mojej wewnętrznej akceptacji już dawno przekroczył poziom zero. Jechałem właśnie. Dwie takie siedziały. Chyba były dobrymi przyjaciółkami, obie problem z nadwagą i wypryskami. Włosy jakby troche niedomyte, skarpetki w paski do sandałów, pominę ten szczegół mało istotny. Wygląd odgrywa rolę tutaj jakby drugoplanową, gorsze zachowanie. Jechały dwie z jednym kotem. No i ja przepraszam bardzo, ale jak przez dwie godziny można rozprawiać się nad pięknem futerkowych pućków obrzydliwego kocura, nad miękkością jego futra i głębi oczu. Alergia na kota mutowała na alergie ludzką. Też lubie zwierzęta, ale nawet nie mogłem posłuchać muzyki spokojnie, bo cały czas musiałem se ściszać, żeby oburzyć się na treść ich słów i gestów i w ogóle, chce być dobrym człowiekiem, ale mi to nie wychodzi. Frustrujące jest ciągłe obcowanie z ludźmi. Ocieranie sie o nich, mimowolne przysłuchiwanie sie rozmowom. Gazety czytałem jeden wers przez 3 minuty! to oburzające. Twierdze zbuduję swoją niczym duszpasterz, nie będę odpowiadał na pytania, "czy pan tu wysiada?" postawie na warowni swoich żołnierzy, gdyż [ jak to powiedziała Dorota M.] mam prawo wybierać powody przez które rzygam. poniedziałek, 15 sierpnia 2011, scissorpennis
|